Fotograf Warszawski

kurtyna

Dwa lata. Nie sądziłem, że tyle czasu minęło od pewnej upalnej soboty. Ku mojemu zaskoczeniu, od tamtej pory, to zdjęcie znalazło się na ścianach w kilku domach. Nie wiem, co ma w sobie takiego. Może jest, jak dziurka od klucza, przez którą podgląda się wnętrze… Czytaj więcej …


droga do Baćki

Droga często prowadzi mnie na wschód. Z krajowej „dwójki” pełnej ospałych ciężarówek wiozących pomarańcze i cement do Baćki (tak określają Łukaszenkę, Białorusini), uciekam tak szybko jak się da. W rejonie Wisznic zaczyna się strefa nadgraniczna, która o tej porze roku, cała pachnie świeżo ściętym rumiankiem…. Czytaj więcej …


kamień w wodę

Niektóre zdjęcia są, jak kamień w bucie. Uwierają i denerwują tylko dlatego, że się ich nigdy nie zrobiło. Obraz często wtedy powraca i nie daje spokoju. A w fotografii nie ma miejsca na drugą szansę. Nawet pozornie stały krajobraz nie będzie już taki sam. Na… Czytaj więcej …



Zapiski z domu umarłych

  Jedni szli spokojnie. Inni najpewniej wyrywali się do samego końca. Chwilę później ponad stu pacjentów i trzech lekarzy na zawsze zniknęło wśród zieleni. Kilka serii z karabinów krótko niosło się echem po gęstym lesie. Pod jednym z budynków dawnego Zakładu dla Nerwowo i Psychicznie… Czytaj więcej …


road to Hel(l)

Portowe mury wcale nie muszą być szare i nudne. Morskie malunki zdobią ściany wielu przetwórni rybnych na Islandii. To właśnie tam po raz pierwszy fotografowałem murale pełne morskich potworów, ale i opowiadające historie walki z żywiołem czy codziennej pracy na morzu. A takie graffiti udało… Czytaj więcej …






1 2 3 4 5 21
error: Content is protected !!