Fotograf Warszawski

wataha


 

Nocne spacery po nadbużańskim lesie są naprawdę fascynujące. Kilka minut zajmuje, by oczy przyzwyczaiły się do totalnych ciemności. Później każdy najmniejszy dźwięk, jak skrzypnięcie gałęzi staje coraz głośniejsze. Zdziwione twoją obecnością zwierzęta nie są zbyt chętne do pozowania. Tak jak trzy sarny, które przez chwilę stały na skraju drogi, po czym zniknęły w czerni lasu. Tym razem nie udało się jednak spotkać wilków – podobno okoliczna wataha ma dwa młode, które właśnie uczy polować. 


Comments are closed.

Feedback
0

error: Content is protected !!